Dostałem bilety na samolot

A więc wylatuję 3 października -- dzisiaj dostałem bilety. Pozostałe 10 dni wypełnią mi przygotowania do wyjazdu i lektura często dosyć zabawnych materiałów informacyjnych dostarczonych przez japoński rząd. Można się z nich dowiedzieć m.in. po czym odróżnić japońską policję (sygnał Pii... Poo...) od straży pożarnej (sygnał Uu... Uu...):

Mam już gdzie mieszkać

Dostałem przydział akademika :]



Od października zatem będę mieszkał pod adresem
4-6-29 Komaba, Meguro-ku, Tokyo 153-0041

Japończycy stosują bardzo dziwny system adresowy (zachodni system, pomimo, że wprowadzony na siłę przez Amerykanów, nigdy jakoś się nie przyjął). Oto rozszyfrowana werja adresu:
Prefektura (to, coś jak u nas województwo): Tokyo
Dzielnica (ku, część dużych miast; inne prefektury jednak mogą być podzielone na miasta shi lub dystrykty gun): Meguro
Miasteczko (machi, nie znam poprawnego polskiego określenia): Komaba
Dystrykt (choume): 4
Grupa domów (banchi): 6
Numer domu w grupie (ban): 29

Numery choume i banchi związane są z odległością od centrum Tokio. Numery ban przydzielane są zgodnie z ruchem wskazówek zegara wewnątrz grupy domów. W rezultacie nie sposób jest znaleźć cokolwiek w tej betonowej dżungli i stardardowo do każdego adresu dołączana jest mała mapka ułatwiająca trafienie.