Święta narodowe

Dzisiaj przypada równonoc wiosenna (Shubun no hi). W Japonii jest to kolejny dzień wolny od pracy ze względu na, jak to tłumaczą Japończycy, "umiłowanie przyrody i wszelkiego życia" całego narodu. Przy okazji chciałem podzielić się więc kilkoma obserwacjami na temat japońskich świąt narodowych. Otóż Japończycy mają, oprócz stosunkowo dużej ilości dni wolnych, kilka bardzo ciekawych moim zdaniem pomysłów na dalsze uprzyjemnienie życia. Tutejsze prawo stanowi, iż każdy dzień, który znajduje się pomiędzy dwoma wolnymi dniami, automatycznie również staje się dniem wolnym, dzięki czemu np. 4 maja, dzień pomiędzy Świętem Konstytucji (3 maja) i Dniem Dziecka (5 maja), jest narodowym świętem Dnia Pomiędzy Świętem Konstytucji i Dniem Dziecka (chociąż, począwszy od roku 2007, ustanowiony został Świętem Zieleni).

Dodatkowo funkcjonuje tutaj niedawno wprowadzony genialny System Wesołych Poniedziałków (dokładnie tak brzmi jego oficjalna nazwa -- Happi Mandee Seido). System ten polega na zamianie wszystkich stałych świąt, które się da, na święta ruchome, które wypadają mniej więcej w tym samym czasie, ale w poniedziałek. W ten sposób większość świąt narodowych wydłuża weekend o jeden dzień -- np. Narodowe Święto Zdrowia i Sportu, zamiast 10 października, obchodzone jest w drugi poniedziałek października. Podobnie ma się rzecz z innymi, czasem dość dziwnymi, japońskimi świętami: Świętem Morza, Świętem Dorastania, czy Dniem Szacunku Dla Starszych.

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ach jak sie ciesze ze postanowiles czesciej pisac! Co prawda nie widze tu wiele komentarzy ale w kazdym razie ja lubie poczytac sobie jak tam Ci sie wiedzie w Japonii^^ Twoje posty interesuja mnie jeszcze bardziej ze wzgledu na to ze tez mam zamiar wyjechac do Japonii i milo jest poczytac twoja opinie na temat tego kraju oraz wiele ciekawostek :)Mam nadzieje ze jeszcze wiele rzeczy tu zamiescisz :) Pozdrawiam

sutashu pisze...

A ja myślałem, że już nikt tu nie zagląda... Ostatnio trochę mi znowu zapał opadł, ale trochę się zmotywowałem dzięki Twojemu komentarzowi. Może nawet dzisiaj coś napiszę...

Anonimowy pisze...

Jak ja lubie ludzi motywowac^^
A tak szczerze to Ci tak zazdroszcze tej Japonii! Narazie z brakow funduszy i odpowiedniego wieku nie moge wyjechac i musze ,,karmic,, sie opowiesciemi z Twojego bloga...No ale dobra. Troche sie podszkole ;)

Anonimowy pisze...

Pisz pisz! Blog jest czytany ;-) Szkoda, ze nie za czesto umieszasz nowe posty, ale dobrze, ze wogole sa :P Powodzenia!

malczun pisze...

no kurna, jak to nikt nie zaglada! tylko komentarzy nie wystawiam :P. ale zagladam dosyc czesto