Wybory c.d.

Ilosc kampanijnych pojazdow zwieksza sie z dnia na dzien, w miare jak zbliza sie niedziela -- dzien wyborow. Kazdy polityk dostaje od wladz prawie 500,000 jenow (ponad 10,000 zl) tylko i wylacznie na wynajecie i uzytkowanie kampanijnego samochodu. Nie jestem tylko pewien, czy to jest na dzien, czy na tydzien...


W miedzyczasie, duza ilosc obywateli Tokio coraz glosniej skarzy sie na wszechobecny halas. Wykorzystuja to niektorzy politycy, ktorzy rozpoczeli anty-kampanijna kampanie. Ubrani w kurtki wyposazone w logo z przekreslonym wanem wyposazonym w wielki glosnik, stoja na ulicach wyrazajac swoj sprzeciw wobec halasliwym pojazdom, namawiajac jednoczesnie do glosowania na nich samych, niewinnych zbrodni zanieczyszczania halasem. Stoja i krzycza swoje opinie uzywajac... przenosnych megafonow (to tylko plastikowe tuby, ale potrafia zrobic duzo halasu).

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Oooooo jak mnie dawno tu nie bylo xD
Juz zdazyles napisac nawet 2 notki :P
Ale matko jakie szokujace ;)Najbardziej fajowy ( xD ) byl Jedyny Bog Jezus Matayoshi xD xD xD
A ja myslalam, ze tylko Kaczynscy potrafia dobry kabaret odstawic...
Prawdziwy obraz mojej ukochanej japonii. Z ksiazek bym sie tego nie dowiedziala :)
Arigatou :*