No to zaczyna się

Jak na razie, oprócz załatwiania różnego rodzaju formalności, robienia zakupów i zadomawiania się, nie miałem specjalnie dużo do roboty. Od jutra niestety to się zmieni, gdyż zaczynam kurs języka japońskiego -- 26 godzin w tygodniu plus tony prac domowych.

Dodatkowo zaczynam się przygotowywać do egzaminu wstępnego z matematyki. Poziom jest dosyć wysoki (jak ktoś chce, może przekonać się sam oglądając tegoroczny egzamin lub jego japońską wersję), więc czeka mnie dużo pracy. Do tego wszystkiego mój sensei chce, abym cały czas prowadził badania do doktoratu.

4 komentarze:

Monisia pisze...

taaak.... łatwy nie jest... ale co to dla ciebie ;P zresztą tylko 3 z 6, czyli mogło być gorzej ;)

Stowarzyszenie VII Piętra trzyma kciuki :D

Unknown pisze...

Ha, ja dzis tez zaczynam zajecia na studium doktoranckim i tez od razu z grubej rury: Elementy Algebry Abstrakcyjnej (2*W i 1*Ć) ;-)))) Bleeeeee... juz mi sie nie chce ;-)))

Unknown pisze...

mam nadzieje, ze zajecia beda tak proste jak ten grafik :)

Anonimowy pisze...

kurna, tej pracy to musza byc tony :/
przestales uaktualniac bloga :(

malczun